Dyplom? Fajnie. Ale nie o dyplom tu chodzi…

Co prawda wcześniej brałam już udział w kilku akcjach jako aktywatorka, więc jakieś doświadczenie z łącznościami, pile-upem i logowaniem już miałam. I wtedy Agnieszka zaczęła nas, YL-ki, wyłuskiwać i zbierać do kupy. Padł pomysł, żebyśmy same – kobiety – zorganizowały akcję dyplomową. Długo się nie zastanawiałam. Pomyślałam: czemu nie? I tak znalazłam się w YL … Dowiedz się więcej

Co zostawiam na szczycie?

Pewna myśl potrafi kiełkować długo – czasem zupełnie niepozornie. Wszystko zaczęło się podczas wyprawy na Mogielicę. Arek znalazł tam pomalowany kamyk. Mały, kolorowy, z przesłaniem. Nieco później kolejny zobaczyłam na Śnieżnicy. I wtedy w mojej głowie zakwitła myśl — kiełkowała, dojrzewała, aż w końcu wydała owoc🍎. Postanowiłam, że sama będę malować kamyki. Malować i zostawiać … Dowiedz się więcej