To nie mój puchar… ale prawie! ;)
Kiedy wysłałam znajomym to zdjęcie z pucharem, posypały się gratulacje.Zamysł był taki, żeby pokazać, że jestem właśnie w stolicy, a wyszło… no cóż – wyszło jak wyszło:😱😀„Wow, wygrałaś zawody?”, „Ale ekstra! Pierwsze miejsce?”, „Szacunek!” A ja? No cóż, podobno „Mowa jest srebrem, a milczenie… złotem.”Więc… milczałam…. Ale ta chwila nie mogła … Czytaj dalej